|
Nikola Tesla: Pan prąd
Olga Wożniak Kiedy dziennikarz „New York Timesa”, obejrzawszy łódkę, zasugerował Tesli, że mógłby zbudować bezzałogową łódź podwodną przenoszącą dynamit, ten bardzo się zdenerwował i odparował: „To nie będzie bezprzewodowa torpeda, ale pierwsza rasa mechanicznych istot, które będą wykonywać ciężką pracę wykonywaną dotąd przez rasę ludzi”. Tesla nazwał swój wynalazek „teleautomaton”. Słowo „robot” pojawi się w historii ludzkości (wymyślone przez czeskiego pisarza Karela Cˇapka) dopiero 23 lata później. (Spór o radio) A teraz krótka przerwa, a podczas niej pytanie na inteligencję: kto wymyślił radio? Guglielmo Marconi? Od dzisiaj proszę wprowadzić remanent w swych zasobach wiedzy. I zapamiętać raz na zawsze: radio wymyślił Nikola Tesla. Marconi miał po prostu znacznie lepszy PR. Pomogli mu Thomas Edison (wciąż się dziwicie niechęci Tesli do tego nazwiska?) i jeden z najbogatszych ludzi swego czasu Andrew Carnegie (tak, to ten od Carnegie Hall). O prawa patentowe do radia Tesla toczył walkę z Marconim do końca swoich dni. Dowodził, że Marconi zastosował w swoim wynalazku bez jego zgody opatentowaną wcześniej przez niego cewkę. Długie procesowanie się doprowadziło Teslę do bankructwa. Ostatecznie dobiło go przyznanie Marconiemu Nagrody Nobla za skonstruowanie radia. „Wykorzystał do tego bezprawnie 17 moich patentów!” – burzył się Tesla. Bezskutecznie. Miano wynalazcy radia już na zawsze przylgnęło do syna włoskiego kupca z Lombardii. Niepocieszony Tesla zaczął realizować inną ideę: System Światowy. To pomysł wielokanałowej transmisji dla celów telekomunikacyjnych, nawigacyjnych, no i bezprzewodowego przesyłania energii elektrycznej. Coś jakby Internet, choć sposób działania zgoła odmienny. System miał wykorzystywać „pobudzanie ładunku ziemi i powietrza”. Pompując energię elektryczną do ziemi, Tesla chciał stworzyć wielki ziemski oscylator. Dzięki niemu każdy człowiek za pomocą podręcznego aparatu mógłby pozyskiwać energię zupełnie za darmo i bez ograniczeń. Wynalazek miał również zapewnić ludziom kontrolę nad atmo-sferą i umożliwić przekształcenie pustyni w tereny rolnicze. Miał połączyć w jedną sieć linie telegrafów i telefonów. W 1905 roku Tesla pisał na łamach „Electrical World and Engineer”: „Tanie i proste urządzenie, które każdy zmieści w kieszeni, będzie odbierać wiadomości ze świata albo dowolne inne. Cała ziemia zostanie przekształcona w gigantyczny mózg”. Wynalazca znalazł sponsora (150 tysięcy dolarów na początek) i zaczął budowę. System miał mieć postać wysokiej na 57 metrów wieży. Na jej wierzchołku zamontowano metalową konstrukcję ważącą 55 ton. Pod wieżą wpuszczono w ziemię 95-metrowe żelazne rury. Koszt budowy rósł, aż w końcu zniechęceni brakiem widoków na zyski inwestorzy odmówili finansowania. Na domiar złego Marconi właśnie puścił przez ocean swoje słynne radiowe „s” i wydawało się, że radio jest właśnie tym, w co należy inwestować. Tesla wyraźnie się załamał. Z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej dziwaczał. Dobrej prasy nie przysparzały mu ani jego własne oświadczenia o tym, że nawiązał kontakt z Marsjanami, ani uznany za prawdziwe wariactwo pomysł superbroni, która miała położyć kres wszelkim wojnom. Tesla ogłosił jej koncepcję w swoje 78. urodziny. Był rok 1934 i II wojna światowa zbliżała się wielkimi krokami. Tesla przedstawił Departamentowi Wojny USA, rządom Wielkiej Brytanii i Jugosławii dokument dotyczący generatora tak zwanych promieni śmierci. Był to całkowicie fantastyczny projekt broni mającej wykrywać i niszczyć samoloty wroga z odległość 250 mil. Czy rzeczywiście taki niemożliwy? Rozmaite teorie spiskowe mówią, że po śmierci Tesli z jego pokoju zniknęła część notatek dotycząca tego pomysłu. Podobno to sprawka FBI. Mówi się też, że wynalazkiem interesował się Związek Radziecki i miał za niego zapłacić Tesli 25 tysięcy dolarów. (Gołąb przynosi spokój) Legenda głosi, że Nikola Tesla urodził się o północy podczas gwałtownej burzy. Tymczasem zmarł zupełnie po cichu w swoim pokoju w hotelu New Yorker na Manhattanie. Był rok 1943. Prawosławne Boże Narodzenie. Zapomniany, zbankrutowany dziwak otoczony stadem gołębi, które z nim przeprowadzały się do coraz podrzędniejszych lokali. Kiedyś Tesla opowiedział dziennikarzowi „The New York Timesa” taką historię: „Była wśród gołębi, którymi się zajmowałem, jedna piękna samica. Kochałem ją, jak mężczyzna kocha kobietę, a ona kochała mnie. Przylatywała zawsze, kiedy tylko pragnąłem, by była przy mnie. Pewnej nocy wleciała przez okno i usiadła na biurku. Była chora. Zrozumiałem: chce mi przekazać, że umiera. I wtedy z jej oczu dobiegło mnie światło. Było oślepiające – potężne promienie światła. Kiedy umarła, coś odeszło z mojego życia. Aż do tamtej chwili miałem pewność, że ukończę każdy, nawet najambitniejszy projekt, ale kiedy to coś odeszło, wiedziałem, że praca mojego życia się zakończyła”. Są tacy, którzy widzą w nim największego naukowca wszech czasów. Są i tacy, którzy twierdzą, że był kosmitą. Kimkolwiek był, jedno jest pewne: bez Nikoli Tesli świat wyglądałby dziś zupełnie inaczej. Olga Woźniak "Przekrój" 01/2009 PS Krótko po jego śmierci Sąd Najwyższy USA przyznał Tesli prawo do patentu dotyczącego radia. Długotrwały spór z Marconim, który doprowadził Teslę do ruiny finansowej i psychicznej, zakończył się wygraną serbskiego wynalazcy. Trudno jednak myśleć o dziejowej sprawiedliwości, jeśli weźmie się pod uwagę to, że na decyzję sądu mogło „przypadkiem” wpłynąć żądanie Marconiego wypłacenia mu tantiem z tytułu używania przez rząd amerykański radia na wojennym froncie. wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2010.02.16 21:03
Jest już film o Tesli i jego walce z Edisonem. Prestiż (The Prestige) polecam:) 2010.01.25 22:30
genialny umysł pośród chciwych i prymitywnych ......... zawsze bedzie skazany na nedze i posądzenie o szaleństwo......... ilu geniuszy jest wśród nas......... ale łatwiej z nich kpić i... nikt
2010.01.19 15:44
Kolega podsunął świetny pomysł. Zbieram wszystko na temat Nikoli, ale tylko prawdziwe informacje, na podst. których chcę napisać scenariusz. Może w Hollywood się spodoba. Kto wie? A taka... 2009.01.17 23:59
ze hollywood nie wzielo sie jeszcze za film z Nikola Teslą w roli głównej,bo jego zycie to gotowy scenariusz...kto wie,moze kiedys nolan czy fincher stworza taki film. w koncu u tego pierwszego... kaziu
2009.01.17 01:54
Podobno wynalazł maszynę, która swym działaniem przypominała uderzenie meteorytu i wypróbował ją na Syberii unicestwiając potężne połacie lasu.. Latino
2010.01.11 20:02
Z tego co wiem Tesla był autorem ok.1200 patentów a nie 112 ... 2009.07.26 11:32
Uwiodacznia się świństwo Edisona -oraz wyższość prawoslawnego Serba nad tym bezboznym Chamem . Aż zal człowieka ściska że Teslę wykończono - bo prawoslawny i to w dodatku umęczony... 2009.03.11 01:46
Pani Wożniak, niech pani przestanie wypisywac bzdury na temat j.migowego. Niby staje pani w obronie głuchych, a tak naprawdę krzywdzi ich pani . Nazywa pani "szczęsciem" wychowywanie głuchego... 2009.02.12 10:31
Polecam książkę Jacka Dukaja "Lód". Teslektryczność, świat pod lodem... Ciekawa lektura na długie zimowe wieczory. moniczkam
2009.01.24 20:05
Brakuje mi wzmianki o geniuszu z Wrocławia Steinmetzu. Jego wynalazki bardzo są zbliżone do niektórych osiągnięć Tesli. Napewno się musieli zetknąć. volt2005
Koniecznie przeczytaj![]() ![]() ![]() Zrób to. Sam 8.03.2010Rysunki Marka Raczkowskiego z „Przekroju”, numer 10/2010Wymyślił i narysował Marek Raczkowski polecamy numer 10/2010
|
|