|
Dlaczego się śmiejemy, gdy ktoś nas łaskocze?
Urszula Dąbrowska Łaskotki to właściwie bardzo stresująca dla człowieka sytuacja
Odczuwamy je dzięki tym samym zakończeniom nerwowym, które informują nas o bólu. Łaskotki są jednocześnie miłe i okropne. Dlatego jeśli połaskocze nas ktoś obcy, reagujemy unikiem lub agresją. Dopiero w komfortowych warunkach, podczas zabawy wywołują śmiech. Ale nie jest to do końca objaw radości. Raczej jedyny sposób rozładowania napięcia, który nie odstrasza osoby łaskoczącej. Z punktu widzenia rozwoju człowieka ważne jest, by krzykiem lub płaczem nie przerywać łaskotek natychmiast, gdy się zaczną, bo jak większość zabaw w dzieciństwie służą edukowaniu. W tym wypadku chodzi o wyćwiczenie odruchu chronienia najbardziej delikatnych części ciała – pach, szyi, brzucha. Z jednej strony chcemy łaskotki jak najszybciej przerwać, z drugiej nasz organizm wydziela endorfiny – hormony szczęścia. Wszystko po to, abyśmy trenowali dalej. Drugim elementem łaskotania jest budowanie więzi i zaufania z rodzicem, rodzeństwem czy przyjacielem. Jeśli pozwalasz komuś, by cię łaskotał, oznacza to, że zgadzasz się, by ta osoba zadawała ci trochę bólu. To w żadnym wypadku nie jest masochizm, lecz wiara, że bliska osoba, nawet jeśli cię krzywdzi, robi to w dobrej wierze. Dlatego reakcją na to w gruncie rzeczy mało przyjemne doświadczenie jest śmiech. Choć gdy zabawa się przedłuża, może się skończyć płaczem.
Urszula Dąbrowska „Przekrój” 10/2010 wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁuBrak opinii.Koniecznie przeczytaj![]() ![]() ![]() Zrób to. Sam 26.07.2010Więcej rysunków Marka Raczkowskiego w „Przekroju” 30/2010Wymyślił i narysował Marek Raczkowski „Przekrój” 30/2010 W sprzedaży od wtorku, 27 lipca 2010 roku • Stenka wołałaby być... • Żuławski kocha... • Prawdę o Tu-154 poznają.... Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści |
|