|
„Majesty 2” lekko symuluje
Marcin Traczyk Poddani mają cię w głębokim poważaniu „Majesty 2: symulator królestwa Fantasy” kontynuuje zapoczątkowaną przez poprzedniczkę nietypową konwencję strategii, w której rządzimy, choć nie mamy władzy. Jako pretendent do tronu królestwa Ardanii rozbudowujemy miasteczka i dbamy o mieszkańców, którzy odwdzięczają się, płacąc podatki i wydając pieniądze. Wpływ na zachowanie poddanych mamy jednak minimalny. Na mapie możemy tylko umieścić sztandary rozkazów, pozostawiając pod nimi drobne nagrody w złocie. Wykonanie misji zależy wyłącznie od woli sztucznej inteligencji. Jednak obywatele Ardanii mają to do siebie, że przeważnie ignorują nasze rozkazy. Efekt – „Majesty 2” jest strategią pozbawioną elementu taktycznego. Na mapie panuje totalny chaos, a my możemy tylko bezsilnie go obserwować, co chwila najmując nowych żołnierzy w miejsce tych, którzy zginęli. Zalety? Piękna grafika i klimatyczna ścieżka dźwiękowa. Najważniejszy jednak jest humor, z jakim potraktowano konwencję fantasy – przerysowane postacie wygłaszają teksty, jawnie nabijając się z patosu podobnych produkcji. Marcin Traczyk „Przekrój” 01/2010 wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2010.01.23 15:08
Nie wyobrażam sobie przejscia byle misji bez taktyki, chociażby co budować i gdzie i kiedy, anyway gra jest cudowna Kasia
2010.01.23 00:03
Poddani mają cię w głębokim poważaniu... I taki nagłówek ma mnie zachęcić do zapoznania się z grą? Recenzent niech trochę bardziej zastanowi się, co pisze i popracuje nad stylem, bo po... Oczytany
skala ocen "Przekroju"
|
|