|
Mur wyobrażeń
Sebastian Frąckiewicz „Pamiętam, jak…”, czyli prywatne opowieści o Niemczech podzielonych, a potem połączonych „Może jest tak, że tym, co dzieli wschodnie i zachodnie Niemcy, jest wspólna historia...” – zastanawia się Charly, jeden z bohaterów komiksu Fliksa. Rozważań o wspólnej historii, życiu podzielonym murem podejmuje się tutaj blisko 30 osób. Każda z nich przedstawia swoje wspomnienia, nie dotyczą one jednak wielkiej polityki, tylko spraw codziennych, drobiazgów, zabawnych zdarzeń z młodości. Zero patosu. Ciekawiej prezentuje się jednak nie świat faktów, ale wyobrażeń na temat tego, jak wyglądały te „inne Niemcy”. Fantazmaty rodziły się zarówno po stronie NRD, jak i RFN. Dla wielu rozmówców Fliksa najtrudniejszym momentem był upadek muru, kiedy fantazje stały się niepotrzebne, bo ich obiekt był już dostępny. Tak stało się w przypadku Moritza, który w dzieciństwie wyobrażał sobie, że NRD to mroczna kraina pełna fabryk i robotów, a gdy w końcu zwiedził wschodni Berlin, poczuł się rozczarowany jego normalnością. Flix, tworząc swój album, posłużył się pozornie banalną formułą: poprosił ludzi, by opowiedzieli swoje historie. W efekcie powstała rzecz bezpretensjonalna, lekka, a do tego różnorodna. Każda z prywatnych narracji niesie zupełnie inne emocje, wszystkie razem tworzą zaś barwną panoramę losu Niemców. „Pamiętam, jak...” to świetny komiks historyczny, bo przecież ważniejsza od dat jest umiejętność uchwycenia atmosfery przeszłości. Sebastian Frąckiewicz „Przekrój” 49/2009 wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁuBrak opinii.skala ocen "Przekroju"
|
|