Strona główna > Kultura > Muzyka > Importuj kulturę!
24.11.2008
Importuj kulturę!

Mariusz Herma

Do niedawna na zaporowe ceny albumów CD i DVD w Polsce mogliśmy tylko narzekać. Dzisiaj kulturalne zakupy bardziej opłaca się robić nie w złotówkach, ale płacąc dolarami za Atlantykiem. Wystarczy kilka kliknięć

Z całego serca popieram patriotyzm ekonomiczny. W marketach poluję na kody kreskowe rozpoczynające się od 590. Jednak pokusa zaopatrywania się w muzykę za pół ceny okazuje się zbyt silna. I nie chodzi tu bynajmniej o uzupełnianie płytoteki poprzez szemrany import ze Wschodu. Wszyscy ci, dla których wydatki na muzykę stanowią sporą część comiesięcznego budżetu, powinni rozważyć sięgnięcie po płyty jeszcze dalej – za Atlantyk.


Amazonem taniej
Jeden z największych hitów tego roku, album „Viva la Vida” Coldplay, w internetowym sklepie Merlin w pierwszych tygodniach po premierze kosztował 67,5 złotego (obecnie cena ta wynosi 58,5 złotego). W salonie Empiku w centrum Warszawy trzeba było za niego zapłacić aż 72,99 złotego. Dla porównania, w amerykańskiej księgarni internetowej Amazon.com albo sklepie iSound.com można go dostać za 9,99 dolara, czyli 24–29 złotych w zależności od stopnia nasilenia paniki spowodowanej kryzysem finansowym. W serwisie aukcyjnym eBay nowe, zafoliowane egzemplarze sprzedaje się nawet za połowę tej kwoty. W wypadku muzyki niszowej, okazjonalnych boksów oraz luksusowych wydań kolekcjonerskich różnice cen pomiędzy katalogami polskich i amerykańskich detalistów sięgają kilkuset procent.

Na absurd zakrawa fakt, że podobna przepaść cenowa dotyczy wielu płyt polskich wykonawców. Fani metalu powinni sprowadzić z USA wydawnictwa DVD Vadera czy Behemotha. Za album „January” tria Marcina Wasilewskiego, największy ostatnio polski hit w USA, w kraju zapłacimy ponad 60 złotych – dwukrotnie więcej niż w Amazon.com. – My zamawiamy tę płytę z Niemiec, podczas gdy Amerykanie prawdopodobnie produkują ją u siebie – wyjaśnia Piotr Rzeczycki zajmujący się muzyką klasyczną i jazzem w wydawnictwie Universal Music Polska. Odpowiedzialnością za muzyczną drożyznę obarcza on VAT oraz marżę sklepową. Jednak cena płyty Wasilewskiego, jaką Universal oferuje detalistom, już przed doliczeniem podatku i marży wynosi 45 złotych, o połowę więcej, niż zwykły klient zapłaci w Amazonie.
Połączenie tych dysproporcji cenowych z postępującą globalizacją rodzi skutki, które doskonale rozumieją zarówno przedstawiciele wielkich wytwórni, jak i rodzimych sklepów internetowych. Kiedy ci pierwsi czekają, co się wydarzy, zrzucając winę na politykę korporacyjną centrali, drudzy już teraz zaczynają liczyć straty. – Możliwość robienia zakupów za granicą szczególnie mocno uderza niestety w handel internetowy – przyznaje Agata Czarnowska z Merlin.pl. – Łatwo jest się przestawić z zakupów w Merlinie na zakupy w Amazonie – tłumaczy. Tym bardziej że Polaków przestały już odstraszać koszty dostawy- z USA. Amerykański Amazon pojedynczą płytę wysyła do Polski za kilka dolarów, czyli niewiele więcej, niż liczy sobie większość krajowych sklepów internetowych. Sprowadzenie czterech płyt z CdConnection.com potrwa tylko kilka dni i będzie kosztować 20 złotych, a nawet mniej, jeśli poprosimy o wysłanie poligrafii i nośnika bez pudełka. Oznacza to, że do ceny krążka trzeba doliczyć- zaledwie 5 złotych. Nic dziwnego, że melomani dawno wyzbyli się wątpliwości co do rachunku opłacalności.

Naród importerów
Z praktyki funkcjonariuszy Służby Celnej wynika, że obroty pocztowe z zagranicą rosną w błyskawicznym tempie. – W ciągu roku odnotowaliśmy 50-procentowy wzrost liczby przesyłek obejmowanych procedurami celnymi – mówi Witold Lisicki, rzecznik Służby Celnej. – W okresie styczeń–czerwiec 2007 roku było to 12 tysięcy przesyłek, a w pierwszej połowie tego roku już 18 tysięcy – podkreśla.
1 2 3 4

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

Brak opinii.

skala ocen "Przekroju"

6.gif    wybitne 

5.gif    bardzo dobre

4.gif    warto

3.gif    przeciętne

2.gif    słabe

1.gif    dno

Koniecznie przeczytaj







„Przekrój” 30/2010 

okladka_mala_29.jpg W sprzedaży od wtorku, 27 lipca 2010 roku

• Stenka wołałaby być...
• Żuławski kocha...
• Prawdę o Tu-154 poznają....

Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści