Strona główna > Opinie > Chaciński > Królował Fejsbuk 
13.01.2010
Królował Fejsbuk 

Bartek Chaciński

Rok 2009 można więc opowiedzieć statusami

• W kulturze i okolicach działo się mnóstwo, ale z coraz większym trudem to sobie przypominam.

• Byłem na pierwszym legendarnym koncercie izraelskiej grupy Monotonix w Mysłowicach, ale nie dotarłem na drugi legendarny koncert izraelskiej grupy Monotonix w Warszawie.

• Doda przeszła na ciemną stronę mocy, ale miała majtki.

• Natural Snow Buildings byli najlepszym zespołem roku, ale tak naprawdę pewnie nawet oni sami nie podzielają tej myśli.

• Grupa Hawkwind świętowała 40 lat działalności (na wiecznym haju), ale działacze organizacji walczących z narkotykami nie potrafili się z tego ucieszyć.

• Woodstock świętował 40 lat, ale nie za bardzo było komu i gdzie świętować.

• „Koralina” to idealny artystyczny film familijny, ale moje dziecko było jednak zbyt małe.

• Partia Piratów dostała się do europarlamentu, ale The Pirate Bay przegrał w szwedzkim sądzie.

• (Niektórzy) katolicy modlili się o odwołanie koncertu Madonny, ale przez pomyłkę wymodlili odwołanie Britney Spears.

• „Przekrój” nie przeniósł się do Krakowa, ale niektórzy wciąż myślą, że nigdy stamtąd nie wyjechał.

• Wyszło mnóstwo ciekawych książek, ale znów nie miałem czasu, żeby je przeczytać.

• Geje i lesbijki z Trójmiasta storpedowali spotkanie autorskie Wojciecha Cejrowskiego, ale ten wciąż nie zdecydował się na emigrację.

• „Dystrykt 9” był znakomity, ale „Dystrykt 10” pewnie też będzie – i okaże się gorszy.

• Radosz przestał napastować serialową matkę braci Mroczków, ale dalej reklamował leki na prostatę.

• Polscy filmowcy zrobili parę dobrych, otwartych filmów, ale wciąż więcej pisali kiepskich listów otwartych.

• John Cleese uznał w reklamówce, że mamy najlepsze kredyty, ale Dizzee Rascall opowiedział po koncercie w Polsce, że jesteśmy egzotycznym krajem.

• Phil Spector był wielkim twórcą muzycznym, ale w roku 2009 – tylko zabójcą kobiet.

• Roman Polański jest wielkim filmowcem, ale w roku 2009 – celem paparazzich.

• Udało mi się (w jury Assymetry Festival) docenić naprawdę dobry polski zespół Tides From Nebula, ale płyta, którą zespół wydał zaraz potem, kompletnie przepadła.

• Radiowa Dwójka wysłała SOS do narodu, ale, niestety, mało kto się tym przejął.

• Michael Jackson miał ostatecznie powrócić, ale ostatecznie odszedł.

• Zdjęli „Teraz albo nigdy”, ale „Grzeszni i bogaci” okazali się gorsi.

• Bill Callahan śpiewa, że stracił wiarę w Boga, ale za to ja odzyskałem wiarę w Callahana.

• Na Kongresie Kultury Polskiej poruszono wiele ważnych kwestii, ale nie poruszono wielu jeszcze ważniejszych.

• Polska doczekała się własnej hipsterskiej młodzieży, ale spłonęła jej mekka – Jadłodajnia Filozoficzna.

• Tyle fajnych nowych stron w Internecie. Ale ile gazet umrze przy okazji?

• Vic Chesnutt nagrał dwie świetne płyty, ale potem popełnił samobójstwo.

• Zaraz, nie macie wrażenia, że tego wszystkiego było dużo, dużo więcej?

• Aha, Leyland Kirby wydał cudowny potrójny album mówiący bez słów o odchodzeniu wspomnień, o pamięci.

• Zapominanie to koszmar, ale zarazem błogosławieństwo – to dlatego jestem gotowy na kolejny rok.

Bartek Chaciński
„Przekrój” 02/2010

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

Brak opinii.



Jarek SZubrycht

Mariusz Herma

Sebastian Frąckiewicz

Marcin Cichonski

 

„Przekrój” 36/2010 

okladka_mini_35.jpg W sprzedaży od wtorku, 7 września 2010 roku

• Henryka Krzywonos - ikona uczciwości
• Kto uwierzy w pandemię?
• Mazurek kontra Migalski

Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści

________________
PISALI DLA NAS


Chaciński
Wojewódzki
Masłowska
Bieńczyk
Mentzel
Pióro