|
Bubloteka, czyli ekstremalny przegląd tygodnia 01/2008
felieton Kuby Wojewódzkiego Niejednokrotnie politycy zadawali sobie pytanie, czego brakuje w budynku przy ulicy Wiejskiej. Kultury, mądrości, uczciwości, rozsądku... Otóż nie! Tadeusz Cymański stwierdził, że w gmachu Sejmu brakuje fortepianu
Wielkie zero – Kolekcjoner kości 2
IV RP odnosi sukcesy nawet po śmierci. Jeden z blogerów na stronach dziennika „Washington Post”, pisarz Emil Steiner, ogłosił międzynarodowy konkurs pod szlachetnym tytułem Idiot of the Year 2007. Dobre i dzielnie wywalczone trzecie miejsce zajęła nasza reprezentantka Ewa Sowińska za polowanie na teletubisia zboka Tinky Winky. O włos wyprzedził ją kolekcjoner węży z Portland, który zaproponował swej wybrance penetrację ust grzechotnikiem. Od nowego roku proponujemy laureatom występy w duecie. Minus 1 – Zielono mu Minimalna przegrana z grzechotnikiem to niejedyny dowód na to, że wracają soki intelektualne minionej epoki. Po nokaucie wyborczym podniósł się także złotousty Tadzio Cymański i zaatakował Shreka. Posłowi nie spodobało się filmowe zdanie: „Mamę w łóżku zdybał, a że ładna taka, nie czekając dłużej, pokazał jej ptaka”. I nie dziwota, nam też od przeszło dwóch lat słowo ptak fatalnie się kojarzy. Minus 2 – Pan Tadeusz Świat komiksów jaki jest, wie każdy. Fajny – bo niemożliwe jest w nim możliwe. A najpopularniejszym bohaterem jest tu superbohater, który na co dzień ratuje Ziemię. Nie inaczej jest u nas. W popularnej serii komiksu „Likwidator” rysowanej przez Ryszarda Dąbrowskiego z Białegostoku nasz supergieroj też ratuje planetę, gdyż z okrzykiem „by radio nie miało ryja” likwiduje ojca Rydzyka. Dwuznaczny w tym przypadku termin „czarny humor” od razu zyskuje na kolorystyce. Minus 3 – Poooolska gooola!!! Długo się czaił, przymilał sukcesami, łasił do kibiców złą polszczyzną, ale w Wigilię pękł, wygadał i wszystko się wydało. Holenderski cudotwórca Leo Beenhakker wyznał, że my, Polacy, pijemy za dużo wódki, a niektórzy to nawet od 10 rano. I on nie wie, jak my możemy z tym żyć. A to proste jest, jak w sporcie. Trening czyni mistrza. Minus 4 – Plastik is fantastic Skoro już jesteśmy przy naszej ulubionej dyscyplinie – podobnie do Leo o kondycję swoich podopiecznych zadbał prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki. Napisał w swoim rozporządzeniu, że nie jest patriotyczne ani estetyczne publiczne picie szampana z gwinta w noc sylwestrową. Nakazał sięgnięcie po „kulturalne plastikowe kieliszki”. Jurek od lat jest przeciwnikiem aborcji, antykoncepcji, handlu w niedzielę, muzyki metalowej, hip-hopu, klubów młodzieżowych, sklepów alkoholowych, współczesnego teatru oraz parad równości i wolności. Teraz podobno za hasło „ziemia obiecana” w mieście biją po ryju. Minus 5 – Pieprzenie bez sensu Skoro już jesteśmy przy fajnych pomysłach. W ramach noworocznych podsumowań ustalono kolejny rekord: najczęściej kradzionej tablicy z nazwą miejscowości. Miejscowość leży w Austrii, 32 kilometry na północ od Salzburga i nazywa się Fucking-. Od czasów II wojny, kiedy do wsi wkroczyli żołnierze amerykańscy, tablica ginie średnio cztery razy do roku. Mieszkańcy Fucking, łodzianie chętnie odstąpią wam Jurka! On sobie świetnie poradzi w Pieprzeniu! Minus 6 – Mamy cię! Ludzie złośliwi to różnie mówią, ale my nie słuchamy plotek. Ale w Wigilię coś jednak drgnęło. Otóż nasz miłościwie niepanujący już premier postanowił skorzystać ze świątecznej okazji i wycałował swoich ochroniarzy. Jarosław wyszedł przed dom na warszawskim Żoliborzu i nie bacząc na obecność mamy, wziął się do ściskania pracowników BOR. „Miłym słowom, całusom i uściskom nie było końca” – jak pisze jedna z gazet. Parę godzin po zajściu ochroniarze poprosili o ochronę. Minus 7 – Jest, jaki jest Podupadły gwiazdor Michał Wiśniewski dla reklamy i marketingu zhandlował już swój ślub, rozwód, kolejny ślub, liczne ciąże, problemy alkoholowe swoje i nie swoje, domniemany talent małżonek, homoseksualne wyznania i różne takie familijne przysmaki. W Wigilię jednak walnął kanonadą z grubej rury. W aurze bezinteresownej miłości bliźniego zaprosił do stołu Violettę Villas oraz nie mniej głodny tłum paparazzich. Zamiast puenty proponujemy chwilę milczenia nad tą żenadą. Minus 8 – Brałeś? Nie mów! „Rzeczpospolita” zapytała 500 osób, kto jest najpopularniejszą kobietą polskiej polityki. Okazało się, że jest nią przybysz z krainy niekonwencjonalnej polszczyzny, czyli Nelly Rokita. Wszystkim przepytanym osobom ma być postawiony zarzut zażywania narkotyków. Minus 9 – Partię wyprowadzić Niejednokrotnie politycy zadawali sobie pytanie, czego brakuje w budynku przy ulicy Wiejskiej. Kultury, mądrości, uczciwości, rozsądku... Otóż nie! Tadeusz Cymański stwierdził, że w gmachu Sejmu brakuje fortepianu. Poseł już złożył do marszałka stosowne pismo o stosownie wielki instrument. A przecież „łabędzi śpiew” PiS smakuje równie dobrze a cappella. Minus 10 – Nie bardzo święty Paweł Urząd Skarbowy znowu dosiadł się do znanego byłego prezydenta, leśnika, kolekcjonera, mecenasa sztuki, budowniczego mostów i tuneli Pawła Piskorskiego. Okazało się, że Paweł znowu czegoś nie ujawnił – na drobną kwotę miliona złotych. Z nazwiskiem o tak fatalnym początku może go czekać jeszcze milion problemów. Zredagował główny technolog KUBA WOJEWÓDZKI wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2010.03.30 18:39
bo na 'Pana Wojewódzkiego' jest popyt , jest zajebisty, ja sama chętnie oglądam jego program i czytam artykuły. 2009.09.25 00:57
Jak nie w Polityce, to w Przekroju. Czy Pan Wojewódzki musi być wszędzie publikowany, jeśli nawet nie jest w stanie sklecić jednolitego tekstu dłuższego niż jeden akapit? najnowsze„Przekrój” 30/2010 W sprzedaży od wtorku, 27 lipca 2010 roku • Stenka wołałaby być... • Żuławski kocha... • Prawdę o Tu-154 poznają.... Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści |
|