|
Przyjmę misia za śpioszki
Agnieszka Fiedorowicz Dzieci, zwłaszcza te najmniejsze, mogą wyrastać z ubranek nawet co miesiąc. Dlatego przez Internet rodzice wymieniają się ciuszkami, zabawkami, a nawet wózkami
Ponad 22 tysiące ubrań jest w dziale dziecięcym portalu Mojeciuchy.pl. Serwisy Gieldamamy.pl czy Szafka.pl mają mniej ubrań, ale są tam zabawki, meble lub wózki. Przedmioty można sortować, na przykład według rozmiaru lub płci dziecka. Na Gieldamamy.pl każda rzecz jest wyceniona nie na pieniądze, lecz na punkty. Najdroższe są wózki, foteliki oraz duże interaktywne zabawki (40–50 punktów). Są też książki, płyty DVD, grzechotki i pluszaki (10–20 punktów) oraz ciuchy i buciki (10–50). Gdy ktoś zadeklaruje chęć przyjęcia naszego przedmiotu, przelewa nam punkty, za które możemy dalej kupować. Nie zamienimy ich na pieniądze, co wymusza na użytkownikach, by naprawdę wymieniali się przedmiotami Na Mojeciuchy.pl oraz na Szafka.pl przedmioty można i wymieniać, i sprzedawać. Jeśli coś nas interesuje, wysyłamy wiadomość do wystawiającego, proponując mu coś z naszych wystawionych zapasów. Przy sprzedaży za wysyłkę płaci kupujący, przy wymianie – obie strony (na Gieldamamy.pl koszt wysyłki pokrywa wysyłający). Ceny (lub ich wartość w punktach) są w sieci nawet o 70 procent niższe niż w sklepie, a ciuchy i zabawki często prawie niezniszczone. Wartą 150 złotych kurteczkę dostaniemy za 40–50 złotych, za parę śpioszków czy body zapłacimy nie 25, lecz 5 złotych. Czasem można upolować ciuchy za złotówkę, a w portalu Mojeciuchy.pl jest zakładka „Oddam za darmo”.
Agnieszka Fiedorowicz „Przekrój” 36/2009 wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁuBrak opinii.najnowszeTylko na wwwKoniecznie przeczytaj![]() ![]() ![]() „Przekrój” 30/2010 W sprzedaży od wtorku, 27 lipca 2010 roku • Stenka wołałaby być... • Żuławski kocha... • Prawdę o Tu-154 poznają.... Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści |
|